• conrad2017 Festiwal Josepha Conrada-Korzeniowskiego więcej...
  • 9 wisła Galeria zdjęć 9. Festiwalu „Wisła” w Moskwie. - wiecej...
  • jury Jurorzy festiwalu - więcej...
Relacje
Rosjanie cenią nas przede wszystkim za to, że jesteśmy otwarci, podobni do siebie i pokazujemy Polskę taką, jaką jest naprawdę, bez żadnych ubarwień. Polska, która maluje się na ekranie festiwalowych filmów, jest bowiem bardzo podobna do współczesnej Rosji.
10. Wisła to „10 lat historii kinematografii polskiej w pigułce, to także 10 lat życia organizatorów i widzów. Jest to duże jubileuszowe podsumowanie” – w wywiadzie dla telewizji festiwalowej mówiła Dyrektor Festiwalu Małgorzata Skulska.





„Bez wątpienia Festiwal Wisła ma ogromne zasługi, bez niego duża rzesza rosyjskiej inteligencji nie miałaby pojęcia o tym, co się w Polsce dzieje, co Polacy kręcą, o czym opowiadają, jakie są nasze osiągnięcia. Zasługa ta jest więc dla mnie absolutnie niepodważalna. To, że Festiwal jeździ do wielu miast, nie tylko do Moskwy, również jest jego wielkim sukcesem. Dlatego ja się z tego Festiwalu cieszę, uczestniczę w nim i nie mam pod względem żadnych zastrzeżeń. To czy programowo zostanie wyróżniony ten film czy inny jest już drugorzędną sprawą i przy tym totalnym braku relacji kulturalnych z Rosją Festiwal stanowi pozytywny wyłom. Tak jak i Festiwal Sputnik (przyp. autora) w Polsce pokazuje nowe kino rosyjskie, którego inaczej również nigdy byśmy nie obejrzeli.”
Krzysztof Zanussi





„Uwielbiam rosyjskich widzów. Będąc tutaj, mam poczucie, że robię dla nich filmy. Podejrzewam, że mam z nimi dużo wspólnego, wewnętrzne odczuwanie świata podobne do ludzi w Rosji. W Polsce też, ale im bardziej na zachód tym ludzie widzą inne rzeczy w tym filmie, o co innego pytają. Tutaj o pewnych rzeczach mówi się od razu, o rzeczach najważniejszych, o tym, co człowiek ma gdzieś na dnie duszy. Tutaj ludzie widzą więcej, bo czują więcej, bo wywodzą się z kultury ikony. W moim rozumieniu kultura ikony, najprościej rzecz ujmując, oznacza, że widzimy coś, ale myślimy zupełnie o czymś innym, czujemy coś innego. Obraz jest tylko pewnym pomostem do tego, żeby przenieść się w jakiś inny, głębszy świat. Mi się wydaje, że to jest wspaniałe. Właśnie tego szukałem w „Braciach”, żeby obraz był tylko takim pretekstem do tego, żeby tak naprawdę robić film o tym, czego nie widać.”
Wojciech Staroń





Przewodniczący Jury - Wiktor Matizen - podkreślił, że potrzeba było wiele odwagi reżysera Wojciecha Smarzowskiego, żeby podjąć się tematu rzezi wołyńskiej. „Obraz Smarzowskiego wychodzi daleko poza ramy konfliktu polsko-ukraińskiego, dotyczy wszystkich ludzi i pokazuje, jak niebezpieczny jest demon nacjonalizmu i religijna propaganda nienawiści, zamiast propagandy miłości.”





Aktor Lech Dyblik opowiedział w wywiadzie dla telewizji festiwalowej o swoich wrażeniach po dyskusji z moskiewską publicznością, zgromadzoną na pokazie filmu "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego.





„Mam nadzieję, że film skłania do myślenia, głębszych refleksji. Porusza bowiem bardzo ważny temat, szczególnie w tych czasach, kiedy bardzo łatwo stać się sławnym na cały świat mordercą. Istotne jest, że mój bohater staje się sławny, widzimy jego obraz w galerii. Film pozwala widzom pochylić się nad tym strasznym problemem, psychologią mordercy i zastanowić, co zrobić, aby to powstrzymać” – w rozmowie z moskiewską publicznością opowiadał Filip Pławiak – odtwórca głównej roli w filmie „Czerwony pająk” Marcina Koszałki.





W Moskwie odbyły się dwa spotkania z reżyser Dorotą Kędzierzawską i operatorem Arthurem Reinhartem. Twórcy opowiadali o swojej pracy z ikoną polskiej sceny aktorskiej - Danutą Szaflarską - na planie filmów „Inny świat” oraz „Pora umierać”.
Dorota Kędzierzawska zdradziła, że wraz z Arthurem Reinhartem obiecali Danucie Szaflarskiej, że ze zgromadzonych materiałów zrealizują kolejne części opowieści o aktorce. „Mamy 50 godzin materiałów z cudownymi historiami, przy montażu siedziałam i płakałam, gdyż nie wiedziałam, co z nich wyrzucić.”





„Ja mam trzy ojczyzny: Rosję, Kazachstan i Polskę”.
- Alfons Kułakowski





Reżyser filmu „Łowcy miodu” Krystian Matysek opowiedział moskiewskim widzom i telewizji festiwalowej o swojej pracy nad dokumentem, ukazującym globalny problem pszczelego kryzysu.